Poszukiwania genealogiczne

W ostatnim czasie coraz więcej osób decyduje się na poszukiwanie swoich przodków. Świadczą o tym chociażby dane przytoczone przy okazji opublikowanego jakiś czas temu artykułu dotyczącego indygenizacji. W dzisiejszym poście próba odpowiedzi na pytanie dlaczego warto szukać, a także garść praktycznych porad jak szukać, żeby coś znaleźć.

Dlaczego warto szukać swoich przodków?

Właśnie, dlaczego szukać, skoro to tak żmudne zajęcie? Wystarczy sobie uświadomić, że na nasze istnienie złożyła się aktywność 4 dziadków, 8 pradziadków, 16 pra pra dziadków czy 32 pra pra pra dziadków. Im dalej w las tym więcej „odpowiedzialnych” za nasze istnienie i tym samym więcej poszukiwań. W tym punkcie nachodzi nas jednak refleksja ile ludzkich losów musiało się skrzyżować by to właśnie nikt inny jak ty lub ja mogli dziś istnieć. W takiej a nie innej formie, z takimi, a nie innymi zaletami czy przywarami. To właśnie przodkom w dużej mierze zawdzięczamy „formę” w jakiej istniejemy.

Im więcej refleksji nad przeszłością, tym więcej pytań jak żyło się kiedyś. Na ile świat nasz i naszych przodków jest do siebie podobny? Czasem myślimy, że ich życie i oni sami, żyjący gdzieś w XIX czy XVIII wieku są tak obcy i niemożliwi do uchwycenia ze swoją ówczesną egzystencją. Wiele pozwala sądzić, że w wielu aspektach ich życie przypominało nasze. Z pewnością nie były im obce problemy rodzinne czy ogólnobytowe. Zdarzały się zdrady oraz samobójstwa. Pamiętać jednak należy, że pośród tych wszystkich problemów egzystencja skupiała się przede wszystkim na walce o przetrwanie. Można zasugerować w tym punkcie hipotezę, że pełniło to w pewnym sensie „rolę terapeutyczną” i główną oś, wokół której toczyło się życie.

Z archiwalnych metryk stanu cywilnego sprzed kilkuset lat można wywnioskować, że nasi przodkowie raczej krótko trwali w żałobie. Być może wynika to z faktu, że ze śmiercią byli oswojeni. A musieli być, gdyż śmiertelność, zwłaszcza wśród noworodków była bardzo duża. Najczęstszymi przyczynami zgonów był tyfus, dyzenteria. Nierzadko wybuchały także epidemie, które pochłaniały setki ofiar. Można także przypuszczać, że krótka żałoba była po prostu skutkiem istotnej roli religii. Życie ofiarowano Bogu i tym samym traktowano je jako przystanek w dalszej podróży.

Warto zatem zastanowić się czy są takie aspekty życia przodków, z których nadal warto czerpać. Czy pokora wobec nieuchronności losu i przyjmowanie świata takim jaki jest to dobra lekcja?

Dzięki badaniom genealogicznym przodkowie nabierają również pewnego kształtu w naszej myśli. Tworzy się więź i temu procesowi nie przeszkadza istnienie różnych światów egzystencji. To wspaniałe uczucie, dla którego warto zacząć szukać w przeszłości. Ma to również niebagatelny wpływ na poczucie naszej tożsamości, tak bardzo dziś nadwątlonej przez nadmiar treści, pod których naporem nasza dusza gubi się niejednokrotnie w poszukiwaniu prawdy. Dzięki próbom odtworzenia drzewa genealogicznego oraz zgłębienia historii rodziny możemy spełnić swoją potrzebę identyfikacji, obudzić w sobie nostalgię za tym co było, co zwiększy w nas wrażliwość.

Praktyczne aspekty poszukiwań genealogicznych

Poszukiwania genealogiczne – jak zostało wspomniane wcześniej – to praca dla cierpliwych. Czasem dużo zajmuje samo doszukanie się sposobu, który umożliwiłby osiągnięcie zamierzonych celów badawczych. Od czego zatem zacząć?

Na początek dobrze jest zacząć od nawiązania kontaktu z rodziną. W domowych archiwach często znajdują się różne pamiątki i zdjęcia, o których nam się nawet nie śniło. Oczywiście dużo zależy od woli posiadaczy czy zechcą je udostępnić. W tym punkcie warto więc zachęcić każdego, kto z taką prośbą się spotka o dzielenie się wszelkimi artefaktami przeszłości naszych dziadów. Każdy potomek ma wszak prawo do kultywowania pamięci o swoich przodkach. Szukający zaś powinni wyzbyć się obaw i pytać, pytać, pytać.

Takie poszukiwania to także doskonała okazja żeby nawiązać kontakty z dalszą rodziną. Pomóc mogą w tym liczne portale, takie jak MyHeritage czy MyAncestry. W podstawowym abonamencie znajduje się niewiele funkcji, ale należy pamiętać, że na początku obejmuje nas 14-dniowa wersja próbna z dostępem do wszystkich funkcji. Można w ten sposób szukać nie tylko konkretnych osób w drzewach genealogicznych, ale i także fotografii grobów czy dokumentów zagranicznych, zawierających nazwisko szukanej osoby. Jest to cenna funkcja zwłaszcza w przypadku poszukiwań osób, które wyjechały zagranicę.

Kolejną metodą często praktykowaną przez badaczy jest pozostawianie kartek w zniczach zapalanych na grobach bliskich. Zawsze istnieje szansa, że ktoś znajdzie wiadomość i odezwie się.

Równolegle możemy także prowadzić poszukiwania w oderwaniu od konkretnych osób z rodziny. Pomocne są w tym różnorakie archiwa. Przede wszystkim warto rozpocząć przygodę od stron internetowych, na których można odnaleźć sfotografowane akta metrykalne z gmin i parafii. Taką bazą zarchiwizowanych akt jest chociażby lubgens dla województwa lubelskiego czy genbaza, na której można znaleźć akta metrykalne z województwa łódzkiego czy świętokrzyskiego. Pomocna w poszukiwaniach jest także strona geneteka.genealodzy.pl. Zawiera ona zindeksowane pozycje akt metrykalnych. Dzięki temu można od razu wyszukać nazwisko przodka i przypisany do niego akt metrykalny.

Ciekawostką jest także możliwość uzyskania zawartości koperty dowodowej przodka na wniosek zstępnego, pod warunkiem, że żył on jeszcze w 1951 r., kiedy obowiązek dowodowy stał się powszechnym. Kopertę taką można najczęściej znaleźć w urzędzie miasta lub gminy tożsamym dla ostatniego adresu zameldowania przodka. Znajdują się tam ciekawe dokumenty, często życiorysy czy zdjęcia. Niestety zaznaczyć należy, że wiele takich kopert po 10 latach od śmierci osoby zostało zniszczonych, nie mniej jednak nie zaszkodzi zapytać. W tym celu najlepiej złożyć wniosek przez platformę ePUAP.

Jeśli nie uda nam się znaleźć koperty dowodowej przodka, a na przykład nie wiem jak wyglądał, ostatnią deską ratunku jest Archiwum Państwowe w Milanówku, gdzie przechowywane są metryczki dowodowe osób z całego kraju. Na pewno nie znajdziemy tam tak wielu informacji jak w kopercie dowodowej, ale na pewno uzyskamy zdjęcie oraz dowiemy się podstawowych szczegółów dotyczących wyglądu.

Kolejnym istotnym przystankiem na drodze poszukiwań jest strona szukajwarchiwach.pl. Tam można z kolei odnaleźć dosłownie wszystko. Począwszy od akt metrykalnych, aktów spraw spadkowych a skończywszy na starych zdjęciach czy kartotekach ludności. Jeśli znajdziemy coś, co nie jest jeszcze zdigitalizowane, można wysłać prośbę o zeskanowanie (koszt według cennika).

Interesujące są także poszukiwania w archiwach zagranicznych. Do jednych z nich należy archiwum w Bad Arolsen, które jest poświęcone ofiarom reżimu nazistowskiego oraz Ocalonym. Na stronie internetowej tego archiwum znajduje się mnóstwo udostępnionych dokumentów, a jeśli czegoś nie można znaleźć, istnieje szansa, że po kwerendzie zostaną na nasz wniosek udostępnione.

Na samym końcu warto jeszcze wspomnieć o stronie internetowej straty.pl, której inicjatorem był Instytut Pamięci Narodowej. Na tej stronie można znaleźć listę osób dotkniętych skutkami reżimu nazistowskiego w latach 1939-1945.

Powyższa lista zawiera podstawowe informacje z zakresu poszukiwań genealogicznych i z pewnością od niej takie poszukiwania trzeba zacząć. Jaki będzie ich efekt zależy od nas, ale i niestety w dużej mierze od okoliczności zewnętrznych. Pewne jest jednak to, że każde najmniejsze nawet odkrycie, ale i sam fakt działania pozostawi ślad na duszy ludzkiej, który będzie śladem istnienia poprzednich pokoleń. Ślad, który umocni nas jako ludzi jeszcze bardziej świadomych swojego istnienia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystyka ogólna i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *