Propaganda według Cat-Mackiewicza

Propaganda to zjawisko, którego obecność mocno się zaznacza w społecznej rzeczywistości. Jego powszechność i coraz to bardziej wyrafinowane kanały, za pomocą których propaganda trafia do umysłów jednostek, sprawia że warto pochylić się nad nim szerzej. Interesującym i choć już nieco wiekowym dziełem traktującym o propagandzie jest „Myśl w obcęgach. Studia nad psychologią społeczeństwa Sowietów” Stanisława Cat Mackiewicza, który wspomnienia niniejsze spisał na podstawie doświadczeń z wizyty w Związku Sowieckim w latach 30. XX wieku. Mimo, że dzieło to już liczy kilkadziesiąt lat, to w zasadzie świetnie obrazuje mechanizm funkcjonowania propagandy. Można zaryzykować twierdzenie, że studium Mackiewicza jest wiecznie żywe.

Propaganda – definicja

Choć każdy z nas intuicyjnie wie czym jest propaganda, warto na samym wstępie zdefiniować czym dokładnie jest to zjawisko. Propaganda jest jedną z wielu form, w jakich można się komunikować. Oznacza to, że stanowi ona proces porozumiewania się między osobami, w których każda z nich odgrywa różną rolę. Jednym z pierwszych badaczy, który podjął się sformułowania pojęcia „propaganda” był W. W. Bidelle, który w 1931 r. stwierdził, że „pod wpływem propagandy każda jednostka zachowuje się tak, jak gdyby jej reakcje były wynikiem jej własnej decyzji. Szereg jednostek można zmusić do takiego samego zachowania, przy czym  każdą pozornie kierują jej własne sądy”. Ta definicja zaważyła w znacznym stopniu na późniejszych negatywnych konotacjach, jakie wzbudzało słowo propaganda, co było głównie wynikiem oparcia się na tym wyjaśnieniu przez badaczy systemów komunistycznej i faszystowskiej propagandy. Kolejną z bardziej nowoczesnych definicji propagandy wartą przytoczenia, jest koncepcja J. Ellula. W roku 1965 określił on propagandę jako „zespół metod stosowanych przez zorganizowane grupy w celu wciągnięcia do aktywnej działalności mas ludzkich, u których w konsekwencji manipulacji psychicznej, wytwarza się jedność psychiczna, pozwalająca na włączenie ich do masowych działań”. Na podstawie koncepcji Ellula można zatem zbudować najbardziej współczesną definicję propagandy, która stanowi zinstytucjonalizowane, jednostronne, zaprogramowane, informacyjno-perswazyjne i wspierane technikami socjotechnicznymi komunikowanie, którego celem jest zmiana postaw ludzkich, tak by wspierały te, które są pożądane przez nadawcę, a także tworzenie przewidywalnych zachowań odbiorców. To komunikowanie dokonuje się na drodze zarządzania opinią publiczną, manipulacji zachowań i kontroli przekazywanych informacji.

Propaganda w Związku Sowieckim w świetle rozważań Cata-Mackiewicza

W komunistycznym systemie propaganda odwoływała się przede wszystkim do instynktu samozachowawczego jednostki. Wyraźna artykulacja zagrożenia i jego nieustanne eskalowanie spowodowało mobilizację psychologiczną co z kolei doprowadziło do społecznej aprobaty wszystkich imputowanych założeń ideologicznych. Mackiewicz podkreślał, że agresywność we wszelkich przekazach płynących ze strony władzy była potrzebna, by trzymać społeczeństwo w stanie nerwowego napięcia. Do tego służyło bardzo częste używanie pojęć, które kojarzą się jednoznacznie z rywalizacją, osiąganiem pewnych norm, obowiązkiem. Jako przykłady podaje zwroty „kołchoz”, czyli kolektywne gospodarstwo rolne, powstałe najczęściej z przejęcia ziemi chłopom i „piatiletka”, czyli plan pięcioletni zaimplementowany w Związku Radzieckim w roku 1928, który miał służyć powszechnej industrializacji i zniesieniu własności prywatnej. Do takich pojęć można także zaliczyć inne, które ukazują również proces celowego transformowania wyrażeń, aby zawierały takie słowa, które pobudzają stan emocjonalny odbiorcy. Można do nich zaliczyć zwrot: „bitwa z analfabetyzmem” zamiast popularyzacja oświaty czy „bitwa o chleb” zamiast zbiory. Słowna manipulacja odegrała istotną rolę także i później. Przykładem może być akcja z lat 40., kiedy to we wschodniobiałoruskiej wsi Chatyń Niemcy wymordowali 149 osób. Nazwa miejscowości posłużyła Sowietom do akcji dezinformacyjnej, która w kontekście mordu katyńskiego wprowadziła duże zamieszanie.

Ważną rolę w szerzeniu propagandy odgrywały również symbole, zarówno dźwiękowe jak i te o charakterze wizualnym. Chyba każdy z nas zna pobudzającą do działania pieśń komunistyczną „Międzynarodówkę”, a także widział choć raz typowy plakat radziecki epatujący czerwienią. Mackiewicz podczas pobytu w Rosji zwracał uwagę na czerwone płachty, które „pobudzały i podniecały obywatela sowieckiego nastrojem rewolucyjnym”. W tym punkcie warto zwrócić uwagę na znaczenie słowa „krasnyj”, które zawiera w sobie dwa znaczenia: piękny i czerwony. Kojarzy się z walką, męczeństwem, energią oraz działaniem.

W Związku Radzieckim do szerzenia propagandy wykorzystywano również prasę. Znajduje to poparcie w rozważaniach Cat-Mackiewicza, który pisał, że „Gazeta sowiecka nie podaje nigdy prawdy. Przesadza zawsze, kłamie zawsze. Wygłasza się hasło: „rozwinąć samokrytykę w takim lub innym kierunku”. Nacisnąć na to lub owo”. I tą masą przesady […] starają się bolszewicy podnieść energię ludzi, zatrudnionych w tej dziedzinie”. Jeszcze raz zaakcentował w ten sposób cel propagandy, jaką było podniesienie motywacji społecznej i utrzymywanie obywateli w nieustannej gotowości do działania. Dziennikarze stali się prawdziwymi „inżynierami dusz”, którzy kształtowali światopogląd. Nie istnieli niezależni dziennikarze, wszyscy musieli należeć do związków, które uzależnione były od działalności partii, inaczej zostawali oni pozbawieni środków do życia. Podobna sytuacja występowała w obszarze literatury. Jak wspominał Cat-Mackiewicz została ona całkowicie zdominowana przez tematy związane z hasłami kojarzonymi bezpośrednio z ówczesnym systemem politycznym i stylem życia. Podaje on przykład kołchozów oraz „chlebozagotowek”, którymi nazywano obowiązkowe zbiory produktów rolnych. Tematy książek – jeśli nie dotyczyły bezpośrednio kwestii  uprzemysłowienia czy ogólnej wydajności pracy – przynajmniej pośrednio o tym traktowały. Mackiewicz odnosił się także do osoby Mykoły Chwylowego, ukraińskiego pisarza, autora powieści „Słonki”, która została uznana za niezgodną z linia partyjną, a wręcz kontrrewolucyjną, gdyż zawierała opis krajobrazu. Według cenzorów powinno się w okresie trwania planu pięcioletniego unikać tego typu treści, gdyż należało na każdym kroku podkreślać wagę industrializacji. Mackiewicz podkreślił, że w Związku Sowieckim już nawet Szekspira nie potrafiono interpretować inaczej niż za pomocą Marksa

Już sam tytuł książki Cat-Mackiewicza „Myśl w obcęgach” stanowi niejako potwierdzenie stopnia skuteczności propagandy – społeczeństwo radzieckie zostało zupełności pozbawione jasnego oglądu sytuacji, zdominowane przez treści propagandowe, narzucane mu przez władzę. Mackiewicz w wielu fragmentach przedstawia obraz społeczeństwa radzieckiego lat 30. XX w. Na szczególną uwagę zasługuje rozdział pt. „Liszeniec”, przedstawiający sytuację życiową jednostek, które według komunistycznego światopoglądu miały być usunięte poza nawias społeczeństwa. Wyrazem „liszeniec”, nazywano właśnie takie osoby: duchownych każdego wyznania, ludzi, którzy mieli do czynienia z procesami politycznymi za czasów carskich oraz ludzi, którzy eksploatowali pracę najemnika, a więc wszystkich tych, którzy pochodzili z zamożniejszych grup społecznych. Ci wykorzystujący pracę najemną, byli z kolei określani jako tzw. kułacy, czyli bogaci chłopi, którzy uznani zostali za zdzierców, zdrajców i wrogów klasowych. Było to określenie nacechowane pejoratywnie. Liszeńcy zostali pozbawieni praw społecznych, przede wszystkim prawa do kształcenia swoich dzieci oraz prawa do sprawiedliwego osądu. Kułacy byli okradani, zabierano im bydło i niszczono mienie, a ich dzieci wyrzucano z uniwersytetów. Szczególną nienawiścią darzono także popów.

W społeczeństwie radzieckim faworyzowano robotników. Żyli oni lepiej niż inne warstwy społeczne, ale i tak cały czas gorzej niż w innych krajach. Umożliwiano im kształcenie na uniwersytetach, starano się w nich ukształtować antyreligijność i przywiązanie do ustroju, a także otoczyć kultem pracy. Wzywano do rywalizacji. Dzieci z kolei od najmłodszych lat były angażowane do wypełniania specjalnych ankiet dotyczących swojej rodziny, co z kolei stanowiło materiał dla GPU (policji politycznej). Socjalizacja pierwotna odbywała się pod znakiem wychowania w duchu obowiązującej ideologii– nawet zabawki odnosiły się do symboli komunizmu. Mackiewicz wspominał bowiem o grach typu „kołchoz” czy „bój awiacyjny”. Nie było prawdziwej nauki, wszystko analizowano pod kątem „walki klas”.

Mackiewicz używając zwrotu „Myśl w obcęgach” odnosi się do cech społeczeństwa sowieckiego. Jest ono według niego zahipnotyzowane i żyje w ułudzie. Wypiera wszechobecną biedę, a nawet projektuje pewne zdarzenia. Przytacza on przykład mężczyzny, który w przedziale pociągu opowiadał, że kobiety na wsi nosiły pończochy, co oczywiście nie było prawdą, gdyż chłopi w tamtym czasie byli ubodzy. Jeżeli już nawet pewne przejawy ubóstwa były zauważane, to tłumaczono to postępującą industrializacją i koniecznością ponoszenia pewnych kosztów z tym związanych. W wielu miejscach można było spotkać tablice statystyczne, ukazujące jak trudno żyje się w państwach o ustroju kapitalistycznym.

W społeczeństwie sowieckim walczono z wszelkimi przejawami romantyzmu i idealizmu, a także indywidualizmu. Starano się odciągnąć obywateli od wszelkich rozrywek, bo to uniemożliwiłoby utrzymywanie społeczeństwa w „stanie rewolucyjnego naprężęnia”. Mackiewicz przytacza także słowa Anatolija Łunaczarskiego, radzieckiego filozofa i teoretyka kultury, który tzw. dancingroomy określił mianem „balu kapitalistycznego szatana”.

Mackiewicz w podsumowaniu upodobnił społeczeństwo sowieckie do palimpsestu, a więc rękopisu spisanego na używanym już wcześniej materiale piśmiennym, z którego usunięto poprzedni tekst. Chociaż szeroko zakrojona propaganda opanowała większość ludzkich umysłów, a historia Rosjan pisana była na nowo, to w narodzie cały czas trwała jeszcze pamięć o przeszłych czasach, zwłaszcza u ludzi starszych. Byli oni najczęściej sceptyczni wobec nowych zasad życia społecznego. Mackiewicz użył sformułowania: „spod grażdanki wyłania się cyrylica”. Zaznaczyć jednak należy, że osób, które nie zgadzały się z dominującą linią przekazu było zdecydowanie mniej. Można zatem przyznać, że propaganda sowiecka miała znaczny wpływ na społeczeństwo, które w zupełności przyswoiło przekazywane treści. Sukces radzieckiej propagandy polegał w dużej mierze na nadaniu znanym już symbolom nowego znaczenia, powiązanego z obowiązującą ideologią.

Podsumowanie

Po chwili refleksji można w naszym dzisiejszym społeczeństwie odnaleźć elementy rzeczywistości opisywanej przez Cata-Mackiewicza. Wszak nie brak liszeńców, którzy nie zgadzają się z obowiązującym nurtem światopoglądowym twardo mu się przeciwstawiając. Przez to są spychani na margines społeczeństwa, bo wolność słowa jest tylko pozorna. Społeczeństwo także przysypia niczym w chocholim tańcu, nie przejawiając nawet minimalnego krytycyzmu. Ratunek stanowi metafora palimpsestu. W ten sposób  udałoby się zachować choć cząstkę przeszłości, która niesie ze sobą te wartości, których obecnie coraz mniej wśród nas.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystyka ogólna i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Propaganda według Cat-Mackiewicza

  1. Jacek J. Tatak pisze:

    Piszecie: „zinstytucjonalizowane, jednostronne, zaprogramowane, informacyjno-perswazyjne i wspierane technikami socjotechnicznymi komunikowanie, którego celem jest zmiana postaw ludzkich, tak by wspierały te, które są pożądane przez nadawcę, a także tworzenie przewidywalnych zachowań odbiorców”. A co z wychowaniem? Wg tej definicji wychowanie jest propagandą. Zamiast tego pojęcia proponuję używać pojęcia „manipulacja”. Otóż, manipulacja to takie sterowanie, gdzie cel jest ukryty, a sterujący nie działa w interesie sterowanego. Przypomnę, że sterowanie to taki proces, w którym sterowany oddziaływuje na sterowanego w określonym celu określonymi metodami.

  2. Jacek J. Tatak pisze:

    Pierwszym teoretykiem propagandy był Edward Berneys – austriacko-amerykański pionier public relations i propagandy. Połączył idee Gustave’a Le Bona i Wilfreda Trottera dotyczące psychologii tłumu z psychoanalitycznymi ideami jego wuja, Zygmunta Freuda. W 1928 roku wydał książkę „Propaganda”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *