Przedwojenne sylwetki #3 – Władysław Studnicki

Bohaterem trzeciej odsłony cyklu Przedwojenne Sylwetki jest Władysław Studnicki. Postać niezwykle ciekawa, choć oceniana w skrajnie różny sposób. Jedni mają go za wizjonera i geniusza geopolityki, inni zaś nazywają germanofilem, lub nawet zdrajcą sprawy polskiej. Niezależnie jednak od oceny tej postaci, jego dorobek i działalność stawiają go w kręgu osób interesujących i wartych przypomnienia. Postaram się przybliżyć tę sylwetkę i pozwolić czytelnikowi wyrobić o niej własne zdanie. 

Przed niepodległością 

Władysław Studnicki urodził się w rosyjskim Dyneburgu (dzisiejsza Łotwa) w 1867 roku. W młodości bliski idei socjalistycznej, był jednym z założycieli Polskiej Socjalno-Rewolucyjnej Partii Proletariat. Uczestniczył także w działalności Związku Zagranicznych Socjalistów Polskich. Warto zaznaczyć, że był to niejako socjalizm o silnej tradycji niepodległościowej. Na początku XX wieku związał się z ruchem narodowym, wstępując w szeregi Stronnictwa Ludowego, a następnie Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. 

Studnicki nie stronił od pisania. Publikował w socjalistycznym Przedświcie, później zaś, już w okresie endeckim, w Tygodniku Lwowskim, którego był założycielemZmianę kierunku ideowego opisał w zbiorze publikacji Od socjalizmu do nacjonalizmu. W swojej publicystyce, Studnicki zdecydowanie sprzeciwiał się poglądom Romana Dmowskiego na geopolitykę, zwłaszcza w kontekście przyszłego odzyskania przez Polskę niepodległości. Krytykował utylitarne podejście Dmowskiego do Rosji, będąc raczej zwolennikiem koncepcji przekształcenia Cesarstwa Austro-Węgierskiego w trialistyczną monarchię AustroWęgro-Polską. W tym celu uważał za zasadny sojusz z Niemcami, które miałyby zapewnić trwałość takiego tworu państwowego.  

W 1915 roku założył Klub Państwowców Polskich – organizację niepodległościową, jednak ściśle związaną z Niemcami. Miał swój udział w podpisaniu aktu 5 listopada 1916 roku, zawierającego zapowiedzi Cesarstwa Niemieckiego oraz Austro-Węgier o utworzeniu Królestwa Polskiego. 

W nowej Polsce 

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości uważał, że głównym wrogiem pozostaje Rosja i aby skutecznie z nią walczyć, należało związać się sojuszem polityczno-ekonomicznym z Niemcami. Swój stosunek do zachodniego sąsiada, utrzymywał w zasadzie przez całe dwudziestolecie międzywojenne. Proniemieckość Studnickiego budziła w Polsce znaczne kontrowersje, zwłaszcza że postulował on m.in. rezygnację z plebiscytu na Górnym Śląsku, w zamian za pomoc Niemców w wojnie z bolszewicką Rosją, a także krytykował polskie aspiracje względem Prus Wschodnich.  

Trzeba jednak przyznać, że w tych postulatach kierował się realizmem, zwracając uwagę na brak szans Polski w konfrontacji z Niemcami, co nie było wcale popularnym poglądem w II RP. Studnicki dostrzegał dynamikę rozwoju gospodarczego Niemiec i widział w nich sojusznika, ale i zagrożenie w obliczu potencjalnego konfliktu. Był to pogląd niepopularny zwłaszcza wśród zwolenników rządów Sanacji, którym nierzadko naiwnie wydawało się, że Polska ma szansę wygrać nawet otwartą wojnę z III Rzeszą.  

Widząc pole do potencjalnego konfliktu z zachodnim sąsiadem głównie w sporach terytorialnych, Studnicki postulował budowę eksterytorialnej linii kolejowej przez tak zwany polski korytarz na Pomorzu. Warto odnotować fakt, że pomysł takiej magistrali Studnicki wysunął na trzy lata przed tym, gdy w 1938 roku zażądał jej oficjalnie Joahim von Ribbentrop. 

Choć Studnicki nie popierał ustroju nazistowskiego, który zapanował w III Rzeszy po roku dojściu do władzy partii NSDAP, był zwolennikiem sojuszu międzynarodowego z tym krajem. Ważąc przede wszystkim polskie interesy, nie zaś sentymenty i emocje, widział Rzeczpospolitą w rozległym sojuszu środkowo-europejskim, wraz Niemcami, Austrią, Węgrami, Rumunią, krajami bałtyckimi, a nawet Turcją czy Finlandią. Większy sens widział więc w budowaniu międzynarodowych relacji z sąsiadami i krajami geograficznie bliższymi, niż ze stosunkowo odległymi Francją i Wielką Brytanią. Mimo, iż za rządów sanacji nie chciano nawet słyszeć o tej wersji spojrzenia na geopolitykę, Studnicki jeszcze w czerwcu 1939 roku starał się przekonać ministra spraw zagranicznych – Józefa Becka, do zachowania neutralności w ewentualnej wojnie z Niemcami.  

Konsekwentnie kontrowersyjny 

Władysław Studnicki do końca życia pozostawał wierny swoim przekonaniom, że Polska powinna ułożyć się z Niemcami. Nawet podczas drugiej wojny światowej, wykazywał gotowość utworzenia nowego rządu polskiego po zawarciu rozejmu z Rzeszą. Nawet w trakcie okupacji niemieckiej ziem polskich, większe zagrożenie dla Polski widział w Związku Sowieckim, który według niego będzie ludność polską wywoził na Wschód, aby rozproszyć ją zupełnie w ogromie rosyjskiego terytorium. 

Studnickiemu nie udało się jednak przekonać do swych racji ani Polaków, ani Niemców. Spędził nawet 14 miesięcy jako więzień na warszawskim Pawiaku.  Studnicki w całej swojej politycznej działalności wykazywał się niezwykłą konsekwencją. Był zwolennikiem opcji proniemieckiej, która od czasów odzyskania przez Polskę niepodległości traciła swoją popularność. Mimo zdecydowanie kontrowersyjnych poglądów, władze państwa podziemnego przyglądające się Studnickiemu, nie uznały żadnych jego działań za kolaborację, uważając jego motywacje, za podszyte dobrą wiarą, zaś próby osiągnięcia jakiegoś porozumienia z Niemcami były wyrazem chęci ratowania narodu. 

W czerwcu 1939 wydana została książka Studnickiego: “Polska wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej”. Na trzy miesiące przed napaścią Niemców na Polskę (a trzeba zauważyć, że nad książką pracował już od 1938 roku), autor przewidział tę agresję. Przewidział także brak reakcji ze strony Anglii i Francji. Zapowiadał również późniejszą wojnę Niemiec przeciwko ZSRR, co w tamtym czasie, wobec oficjalnego sojuszu tych dwóch państw, było trudne do dostrzeżenia. Dzięki analizie geopolitycznej, Studnicki w dość dokładny sposób opisał przebieg pierwszej fazy wojny światowej, która przecież dopiero miała wybuchnąć. Wobec krótkowzroczności polskich władz i powszechnej niechęci do autora, książka została niemal w całości skonfiskowana.  

Być może dzisiaj trudno byłoby uznać Studnickiego za polskiego patriotę, jednak wydaje się, że jego rozumienie rzeczywistości i utylitarne podejście do relacji międzynarodowych, nie było pozbawione sensu. Uczciwie należy jednak przyznać, że wiele z poglądów Studnickiego uznanych zostało za oderwane od rzeczywistości, niemożliwych do zrealizowania, co później potwierdził bieg historii. Warto oddać mu jednak pewien zmysł do geopolitycznej analizy, która prowadziła do trafnego przewidywania istotnych wydarzeń. Nie oceniając, warto przybliżyć także tę postać, której poglądy, choć kontrowersyjne ukazują różnorodność debaty politycznej w II RP. 

 

Źródła :
M. Sadowski – Materiały z badań nad poglądami politycznymi Władysława Studnickiego – Przegląd Zachodni, nr 2, 1992, Instytut Zachodni
Encyklopedia Białych Plam”, tom XVII
Zdjęcie:
AnonymousUnknown author, Public domain, via Wikimedia Commons
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przedwojenne sylwetki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *