Zderzenie cywilizacji – część II

Kontynuując rozważania nad wizją świata Samuela Huntingtona, którą zaprezentował on w swojej książce Zderzenie cywilizacji należy przyjrzeć się jego koncepcji paradygmatów. Bazując na naukach Thomasa Khuna, Huntington stwierdza, że świat po zimnej wojnie można próbować opisać za pomocą paradygmatów, które najlepiej oddają zastałą rzeczywistość, pomimo iż nie wyjaśniają istoty rzeczy w sposób pełny. Zauważa on zatem, że paradygmat zimnej wojny może być zastąpiony kilkoma innymi, prezentującymi różne, niekoniecznie zgodne ze sobą spojrzenia.  

Paradygmaty stosunków międzynarodowych 

Pierwszy z paradygmatów to Jeden świat. Euforia i harmonia. W świetle tegoż, świat po długoletnim starciu dwóch największych mocarstw jawi się nam jako spokojny i harmonijny. Do takiej koncepcji nawiązywał Francis Fukuyama pisząc o “końcu historii”. Sugerował on, że główny światowy konflikt już się zakończył i teraz możemy być jedynie świadkami pomniejszych starć na peryferiach świata, a w każdym razie poza “europejską” jego częścią. Zaznaczał też koniec tak zwanej wojny idei, a to za sprawą upadku ostatniej wielkiej ideologii – komunizmu. Fukuyamowska wizja końca historii miała stworzyć poczucie harmonii, która zagościła na świecie. 

Kolejny z paradygmatów nawiązuje do pojęcia dwóch światów. Polega ono na potrzebie podziału świata na “nas” i “tamtych”. Takie podejście było w różnorako rozumiane w historii, czy to poprzez podział na Zachód i Wschód, Północ i Południe, świat cywilizowany i barbarzyński, lub według Islamu na świat pokoju i świat wojny. Ten ostatni zwłaszcza podział został pośrednio użyty to zdefiniowania świata po zimnej wojnie. Strefą pokoju miała być zachodnia Europa ze Stanami Zjednoczonymi oraz Japonia, zaś strefą wojny – pozostałe obszary. Do strefy pokoju zaliczano przede wszystkim kraje bogate i wysoko rozwinięte, czerpiące z dorobku kulturowego ukształtowanego w Zachodniej Europie. Te zaś, nie potrzebują już konfliktów z racji na dobrą i stabilną sytuację ekonomiczną. Kraje biedne z kolei, siłą rzeczy dążyć będą do konfliktów.  

Trzeci paradygmat odwołuje się do koncepcji 184 państw (w przybliżeniu). Tak nakreślona mapa świata. Jest to nieco bardziej realistyczne podejście, które zakłada, że państwa, będące aktorami sceny politycznej, dążą do dominacji, którą mogą osiągnąć między innymi przez zawieranie sojuszy. Na świecie panuje więc coś w rodzaju chaosu i każde państwo stara się jak najlepiej w tym chaosie odnaleźć. Słabym punktem tej koncepcji jest założenie, że interesy wszystkich państw są w gruncie rzeczy takie same, i że działać one będą w podobny sposób, podczas gdy często podejście jednych krajów do polityki międzynarodowej może być zupełnie nieprzewidywalne.  

Ostatnim z opisywanych przez Huntingtona paradygmatów jest tak zwany totalny chaos. Opiera się on na spojrzeniu na świat, będący zanarchizowanym miejscem rozmaitych konfliktów. Ich podłożem są wszelkiego rodzaju różnice m.in. etniczne, religijne, przestępcze. Elementem takiego stanu rzeczy jest także upadek autorytetów, w szczególności autorytetu rządów. Paradygmat ten ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, gdyż zwraca uwagę na różnorodność świata, w którym żyjemy i procesów w nim zachodzących. Podobnie jak poprzednie, nie jest jednak pozbawiony wad. Zakłada mianowicie brak jakiegokolwiek porządku, który mimo wszystko da się na świecie zauważyć. Brakuje mu także prób zrozumienia procesów rządzących stosunkami międzynarodowymi, a także pozbawiony jest analizy trendów.  

Wielocywilizacyjny świat 

Huntington jest zdania, że rzeczywistość po zimnej wojnie, w pełniejszy sposób opisuje teoria wielu cywilizacji, zaś stosunki między nimi są tym, co pozwala nam lepiej zrozumieć wydarzenia zachodzące na Ziemi. Według amerykańskiego politologa, spory pomiędzy państwami i narodami, mają swoją genezę w stosunkach międzycywilizacyjnych. To właśnie spotkania cywilizacji mogą prowadzić do potencjalnych wojen i napięć społecznych. Autor Zderzenia cywilizacji wskazuje na wiele różnych przyczyn tego stanu rzeczy, nie wyłączając szczególnych cech, które każda z cywilizacji wykształciła przez stulecia swojego istnienia.  

Teoria ta, nie jest idealna i zawiera z pewnością wiele uproszczeń, nie warto jednak odbierać jej sensu. W dalszych częściach tego cyklu, będziemy prezentować i rozwijać myśl Huntingtona na temat cywilizacji, relacji między nimi oraz stosunków międzynarodowych, które są przez kształtowane. 

 

Źródła:
Huntington – Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego
Ten wpis został opublikowany w kategorii Teorie cywilizacji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *