Zwycięstwo historii

Historia jest nauczycielką życia, która jeszcze nigdy nikogo nie nauczyła. To powiedzenie dosyć często pojawia się ustach historyków. W ciekawy sposób powiedzenie to koresponduje z cytatem hiszpańskiego filozofa Jose Ortegi y Gasset’a o tym, że “ci, którzy nie znają historii, są skazani na jej powtarzanie”. Z zestawienia obu tych fraz możemy wyciągnąć wniosek, że historia jest potrzebna, wiele możemy z niej wyciągnąć, a jednocześnie nie robimy tego, przez co narażamy się na powtarzanie tych samych błędów.

Niejeden zgodziłby się, że nauka na cudzych błędach jest lepsza, niż popełnianie własnych i raczej pożądany jest stan, w którym nie powtarzamy schematów, które prowadzą nas do porażki, gdyż wiemy, że wcześniej przyniosły one niepowodzenie komuś innemu. O ile więc zgadzamy się z tym podejściem w życiu codziennym, o tyle z jakiegoś powodu nie dostrzegamy go w kontekście narodów i społeczności. 

Czego uczy nas historia? 

Zacznijmy jednak od odpowiedzi na pytanie, czego uczy nas historia? Jest to oczywiście nauka o przeszłych wydarzeniach, dziejach świata. Czasem zapominamy jednak, że historia opiera się na krytycznej analizie źródeł, najczęściej pisanych, z wykorzystaniem odpowiednich metod badawczych. Fakty i źródła to coś, bez czego nauki historii być nie może i należy zawsze przede wszystkim na nich się opierać. Jednak nie powinniśmy zapominać o krytycznej analizie, bez której źródła będą jedynie suchymi tekstami, które niczego nas nie nauczą. Dodatkowo, zawsze pod uwagę powinniśmy brać różnorakie konteksty: społeczny, polityczny, geograficzny, czy kulturowy. Znaczenie ma przecież kto, gdzie i w jakich realiach o czymś pisał. Czasem poznanie i zrozumienie tego kontekstu przychodzi nam z trudem, jednak jest to właśnie nauka, którą wynosimy z badań nad przeszłymi wydarzeniami. 

Można powiedzieć, że historia uczy nas lepiej rozumieć świat, w którym żyjemy. Mimo, iż skupia się ona na wydarzeniach z przeszłości, to właśnie teraźniejszość jest przez nie ukształtowana. Chcąc pojąć, dlaczego żyjemy w takim, a nie innym świecie, dlaczego myślimy w ten, a nie inny sposób, musimy znać historię. Wiele fraz i wyrażeń z życia potocznego, pochodzi od naszych przodków i to ich życie nadawało im odpowiedni kontekst, który dziś rozumiemy w konkretny sposób. Bez znajomości dziejów, władanie różnego rodzaju pojęciami, to tylko puste słowa.  

Procesy zachodzące w przeszłości, miały i nadal mają wpływ na naszą współczesność. Wytwory człowieka, z którymi stykamy się na co dzień takie jak architektura, sztuka, literatura, instytucje, prawo, ale także osiągnięcia techniczne i naukowe, wszystko to miało swój początek w przeszłości, w jakichś konkretnych realiach. Znikąd nie wziął się także nasz język oraz to w jaki sposób myślimy, a nawet co intuicyjnie czujemy w pewnych sytuacjach. Kod kulturowy, dzięki któremu jesteśmy w stanie lepiej, lub gorzej porozumieć się z innymi, również kształtował się na przestrzeni dziejów.  

Procesy dziejowe 

Historia uczyć nas także powinna wyciągania wniosków. Mam świadomość, jak puste i banalne wydać się może na pierwszy rzut oka powiedzenie, że “historia kołem się toczy”. Niemniej, trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Ktoś, kto choć w podstawowym stopniu zgłębił wiedzę o przeszłości wie, że niektóre wydarzenia, po prostu się powtarzają, często z bardzo podobnych przyczyn. Wiele konfliktów, wojen, rewolucji i kryzysów, dałoby się przewidzieć, przyglądając się ich przyczynom, które już gdzieś, kiedyś się powtórzyły. Oczywiście, nie jest nigdy tak, że analizując jedynie historie, możemy dokładnie przewidzieć przyszłość. Zawsze też będziemy mieli całe spektrum wydarzeń i procesów, które są po prosty nieprzewidywalne. Nie zwalnia to nas jednak z potrzeby studiowania przeszłości, by z jej pomocą wpływać na teraźniejszość.  

Pewne zdarzenia naprawdę się powtarzają. Czasem różni się wspomniany wcześniej kontekst, miejsce, skala, niemniej związek przyczynowo skutkowy jest nierzadko taki sam. Z tego właśnie powodu, powinniśmy na historię patrzeć jako na, częściową chociaż, instrukcję obsługi świata. Bez popadania w skrajności i dosłownego przekładania tego, co było kiedyś, na to co jest teraz, należy przynajmniej mieć świadomość, do czego niektóre rzeczy mogą prowadzić, uwzględniając przykłady z przeszłości. 

W niewłaściwych rękach 

Mówi się także, że historię piszą zwycięzcy. Także i z tym stwierdzeniem można się zgodzić w pewnych przypadkach. Liczne są przykłady wpływania władzy na umysły ludzkie za pomocą machin propagandowych, co w dłuższej perspektywie prowadzi do domyślnego patrzenia na pewne rzeczy przez taki pryzmat, jaki kształtowany był w danym społeczeństwie przez lata. Ale i to może być dla nas lekcją. To właśnie krytyczna analiza i uwzględnianie kontekstu, pomoże dostrzec to, co wartościowe i prawdziwe, lub podważyć to, co czasem uważane jest za oczywiste.  

Przy tej okazji pojawia się kolejny problem, jakim jest mitologizacja historii. Jako ludzie, często potrzebujemy mitów, pewnych wyidealizowanych obrazów, dzięki którym czujemy się lepiej, łatwiej nam utożsamiać się z pewnymi postaciami czy wydarzeniami. Zjawisko mitologizacji, jest jednak zagrożeniem, któremu poddawać się nie należy, lecz niestety także ciężko mu się nieraz przeciwstawić. Jeżeli przykładowo, w powszechnym rozumieniu historii w danym społeczeństwie dominuje pogląd, że Pan A. wielkim człowiekiem był, to ambitnemu analitykowi trudno przebić się z własną analizą źródeł, która być może wskazuje na pewne cienie i niedopatrzenia. Podobnie zresztą z postaciami, które powszechnie uważa się za negatywne. Odpowiednia analiza źródeł i kontekstu, mogłaby w szczególnych przypadkach usprawiedliwiać niektóre czyny, lub wręcz wskazywać na nieprawdziwość pewnych stereotypów. Być może odmitologizowanie pewnych osób i zdarzeń, przyniosłoby więcej pożytku, niż ich bezrefleksyjne utrwalanie obowiązującego wizerunku. 

Dlatego uważam, że tak ważne jest, aby historię znać, czytać i analizować. Brać pod uwagę kontekst, w krytyczny sposób patrzeć na powszechnie panujące poglądy na niektóre tematy, ale też wyciągać wnioski z tego, co było kiedyś. Nie wykluczam przy tym, że w kwestii historii, zachodzi pewien paradoks. Polega on na tym, że skoro przez tyle lat nauczycielka życia, nikogo niczego nie nauczyła, to także i ten proces dziejowy raczej nie ma prawa się zmienić. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystyka ogólna i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *