Czy konserwatyzm może być postępowy?

Większość czytelników widząc słowo konserwatyzm obok słowa postępowy, zapewne łapie się za głowę i ze zdumieniem zastanawia, jak w ogóle można połączyć te dwa pojęcia. Być może również zbitka tych dwóch słów, części z nas, kojarzy się z jakimś wynaturzeniem, jakąś nieudolną próbą połączenia tego, co do połączenia się zwyczajnie nie nadaje. Przecież konserwatyzm to tradycja, zachowanie tego co stare, tego co działało przez wieki. Postęp zaś kojarzy z nowym, nieznanym, nierzadko trudnym do zaakceptowania. Wbrew tej powszechnej intuicji, spróbujmy jednak porównać oba pojęcia i doszukać się części wspólnych, zestawiając nurt filozoficzny i polityczny jakim jest konserwatyzm z myśleniem o postępie, rozwoju, zmienianiu świata i społeczeństwa, które prowadzić miałoby do jego rozwoju.  

Myśl zachowawcza 

Na początek warto przybliżyć ideę myśli konserwatywnej, opisując jej najważniejsze założenia. Próba odpowiedzi na pytanie czym właściwie jest konserwatyzm nie jest prosta, chociażby z tej przyczyny, że w każdej cywilizacji, kulturze, czy nawet kraju, konserwatyzm znaczyć może coś innego, odwołuje się bowiem przede wszystkim do poszanowania tradycji i dorobku pokoleniowego określonej wspólnoty. Te zaś różnią się między sobą i przez wieki zwracano w nich uwagę na różne aspekty, budując odmienne tradycje. Konserwatyzm zakłada obronę tradycyjnego porządku wartości, zasad i tradycji, ale porządek ten inaczej jest pojmowany w zależności od kręgu kulturowego. Konserwatyzm nie odrzuca jednak zmian jako takich, ani nie uważa ich z założenia za złe. Sprzeciwia się jedynie rewolucyjnemu przeprowadzeniu tych zmian. 

Nowożytne idee konserwatywne narodziły się wraz z nastaniem zmian społecznych wywołanych Rewolucją Francuską. Początkowo konserwatyści francuscy stawali w obronie króla i kościoła, jednak wynikało to głównie z potrzeby obrony swojego dobytku, który był zagrabiany przez rewolucjonistów, występujących przeciwko szlachcie i duchowieństwu. Z czasem konserwatyzm jawi się jako krytyka oświeceniowych idei indywidualizmu i gwałtownej próby zburzenia tradycyjnego ładu społecznego. Konserwatyści stali na stanowisku, że człowiek nie ma moralnego prawa przekreślenia pracy i dorobku przeszłych pokoleń zaś świat, w którym żyje jest zbudowany przez wspólne doświadczenia naszych przodków. Sprzeciwiali się zanegowaniu wszystkich tradycji i próbie wywrócenia do góry nogami zastałego porządku, co według nich proponowało w rewolucyjny sposób oświecenie. Krytykowali jednostkowe spojrzenie na świat i odejście od wspólnoty, a także od Boga, choć należy przyznać, że konserwatyzm nie musi być ściśle związany z religią jako taką.  

Tradycja i ewolucja 

Pomimo, iż idee konserwatywne różnią się między sobą geograficznie i kulturowo, można pozwolić sobie na wyodrębnienie dwóch głównych nurtów, które zdominowały współczesne myślenie o konserwatyzmie. Pierwszym jest konserwatyzm tradycyjny, który postuluje odbudowę starego porządku świata oraz powrót do tego co sprawdzone. Tradycyjni konserwatyści często odwołują się do idei prawa naturalnego i ładu ustanowionego przez Boga. Jednym z bardziej charakterystycznych przedstawicieli tego podejścia do konserwatyzmu był amerykański politolog – Russel Kirk.  

Wyróżnia się także tak zwany konserwatyzm ewolucyjny – ze swoim najbardziej znanym myślicielem – Edmundem Burke. W przeciwieństwie do konserwatyzmu tradycyjnego, zwolennicy jego ewolucyjnej odmiany nie postulowali tak zaciekle zniszczenia rewolucyjnego porządku, uznając jednocześnie, że zmiany w organizacji świata są nieuniknione. Zwracali jednak uwagę, aby zmiany następowały w sposób zrównoważony, z poszanowaniem tradycji, zasad i dokonań poprzednich pokoleń. Ewolucjoniści dostrzegali potrzebę rozwoju społeczeństw i wierzą w nieuchronność zmian, krytykując jednocześnie ich rewolucyjny, gwałtowny charakter. Uważali, że postęp i rozwój są możliwe pod warunkiem, że nie wprowadza się go siłą i nie niszczy wypracowanych przez lata praw i reguł, ani nie kwestionuje w sposób agresywny wszystkich obowiązujących wartości. 

Konserwatyzm i postęp 

Konserwatyzm rozumiany w sposób ewolucyjny może być twierdzącą odpowiedzią na pytanie, czy w myśli zachowawczej jest miejsce na postęp. By tak się stało, należy jednak poczynić kilka założeń, na bazie których dyskusja o postępowym konserwatyzmie (jakkolwiek przewrotnie to brzmi) jest w ogóle możliwa. 

Pierwszym z takich założeń jest odrzucenie często prezentowanej przez konserwatystów krytyki merytokracji. Według wielu myślicieli konserwatywnych, posiadanie przez jednostkę odpowiednich kompetencji, wypracowanych często ciężką pracą i samodoskonaleniem się, nie wystarcza do uznania takiej jednostki za elitę. Czynnikiem dodatkowym miałoby być na przykład pochodzenie, czy przynależność do konkretnej grupy społecznej. Wydaje się, że to jednak kompetencje powinny decydować o tym, czy dana osoba nadaje się, załóżmy do rządzenia państwem, nie zaś jakiś szczególny status społeczny. 

Drugim założeniem jest dobre zrozumienie wartości i tradycji, jakie należy zachowywać i odejście od bezkrytycznego stwierdzenia, że wszystko, co było kiedyś jest lepsze. Społeczeństwa, cywilizacje, ciągle się rozwijają i nie da się jasno stwierdzić, że wszystko co było dawniej, nawet jeśli działało z powodzeniem przez setki lat, było dobre i nie należy tego ruszać. Zmiany mogą bowiem pchnąć nas w rozwoju jeszcze dalej. Należy jednak uważać, by w takim podejściu do rzeczywistości nie posunąć się za daleko w stronę szkodliwego relatywizmu. 

Trzecim wreszcie założeniem byłoby zrozumienie, że ani postęp, ani zachowywanie tradycji, nie są celami samymi w sobie. Rozwój bywa korzystny, ale może prowadzić w nieodpowiednim kierunku. Może się okazać, że społeczeństwo rozwija się do tego stopnia, że w konsekwencji ludziom, wchodzącym w jego skład żyje się zwyczajnie gorzej. W samym zaś zachowywaniu tradycji, dla samego ich zachowywania, także trudno dostrzec nadrzędna wartość. Chodzi raczej o to, by z dokonań przeszłych pokoleń czerpać to co dobre, ale także wyciągać wnioski z ich błędów i niepowodzeń. Idealną równowagą byłoby więc rozwijanie społeczeństwa w kierunku dobrobytu, wysokiej kultury moralnej i poprawnie rozumianej wolności, szanując to, co w tej kwestii zostało już wcześniej stworzone, jednocześnie ucząc się od przeszłych pokoleń jak zorganizowany powinien być świat i w jakich aspektach należy go ewentualnie zmieniać. Wszystko to zaś, przy zachowaniu odpowiednich proporcji i nie za pomocą gwałtownych ruchów, wystrzegając się rewolucji. 

Więcej rozważań o konserwatyzmie w kolejnych wpisach. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystyka ogólna i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *